CO PRZYNIOSĄ MROZY....

W tym dziale zajmiemy się kwestia wpływu niskiej temperatury na samochód i jego kluczowe podzespoły.

 

Dla wiekszości z nas samochód to jedno z najważniejszych narzędzi w życiu codziennym bez którego tródno sie obyć i gdy nagle musimy pozostawić samochód i ruszyć pieszo nie jesteśmy szczęśliwi.

Jak w porę nie dać się zaskoczyć?

Jak sprawdzić czy coś się nie psuje ?

Jak zapobiec usterce na czas?

Na te pytania spróbujemy pokrótce odpowiedzieć.

 

Gdy temperatura spada poniżej zera akumulator ( przeważnie kwasowo/ołowiowy) nieważne jakiej marki zaczyna tracić swoje parametry  co prowadzi do utraty pojemności, zwarcia lub pęknięcia obudowy i wycieku elektrolitu i korozji podwozia. Taki akumulator nie będzie w stanie uruchomić nam silnika i mimo, że wieczorem jeszcze jeździł rano silnik nie daje sie uruchomić.

Jest sporo dokumentacji poświęconej akumulatorom, ich właściwościom, eksploatacji i awariom....

Przed zimą powinniśmy sprawdzić stan ładowania alternatora który powinien wynosić między 13,2-14,6V

Odstępstwa od tej normy sa traktowane jako usterki. Jeżeli ładowanie wygląda ok to kolejną sprawą jest pomiar pulsacji alternatora ( działania diod prostowniczych). Pomiar dokonuje sie oscyloskopem. Następnie sprawdzić trzeba maksymalny prąd ładowania alternatora, jest to prąd od 90 do 150 A w zależności od typu i zastosowania. Tutaj przydatne są cęgi prądowe. Jeżeli wszystko gra i wiemy już, że ze strony układu doładowującego nic nam nie grozi pora na test akumulatora.

Powinien on być naładowany (100%) i odstawiony na pare godzin. Pomiar napięcia powinien wynosić 12,2-12,5V

Jeżeli jest inaczej prawdopodobnie będą z nim problemy szczególnie w mroźne poranki.

 

Jak tu jest ok, to kolejna sprawa to pomiar pojemności. Tutaj niestety jest poważny problem bo pojemność bezpośrednio zależy od gęstości elektrolitu (1,28mg/l) i stanu płyt akumulatora a teraz produkowane są w zasadzie tylko akumulatory bezobsługowe. Jak mamy okienki w obudowie możemy podejżeć stan akumulatora( czytaj gęstość elektrolitu)  obserwując kolorową kropkę ( zielona-ok, czarna -doładuj, tutaj juz mamy powód do kontroli całego układu, złota lub biała-wymień na drógi). Więc jak to sprawdzić? Żeby mieć 100% pewności trzeba oziębić akumulator w pełni naładowany  w zamrażarce do -20 stopni i wtedy pobierając z niego moc jaką przy tej temperaturze pobrał by samochód obserwować przebieg napięcia. Spadek poniżej 10,5V kwalifikuje akumulator do wymiany.

Z uwagi właśnie na tą trudność ciężko stwierdzić jaki tak naprawdę jest stan naszej baterii. Bardzo widoczną  oznaką

 uszkodzenia akumulatora jest pęknięcie obudowy i wyciek elektrolitu. Wraz z opadaniem masy czynnej akumulatora spadają jego parametry i elektrolit w niskiej temperaturze zaczyna zamarzać. Objawem jest właśnie pęknięta obudowa co kwalifikuje delikwenta do wymiany.

 

Dzisiaj dobre warsztaty dysponują specjalistycznymi testerami które wykonują testy akumulatorów w wiarygodny sposób.

Częśto sami mozemy dostrzec pierwsze oznaki zurzycia, jeżeli widzimy, że na wolnych obrotach przygasają światła to znak, że akumulator jest w złym stanie i należy go wymienić jeżeli ładowanie jest prawidłowe.

1. W bagażniku powinny być kable rozruchowe o amperażu co najmniej 1000Amper.

2. Łańcuchy na koła

3. Saperka

 

 Często zdaża sie też, że drzwi przymarzaja do karoserii i nie możemy ich otwożyć. Jest na to prosty sposób, należy uszczelki naokoło drzwi posmarować wazelina techniczna lub pastą do konserwacji gumy co zapobiegnie zamarznięciu woody. 

 

Kolejny problem, to jak dostać się do samochodu gdy zabraknie prądu a zamek pozostał zamknięty. Zawsze conajmniej jedna wkładka w drzwiach powinna być sprawna aby mozliwe było otwarcie drzwi kluczykiem. często nie wystarczy spryskanie odrdzewiaczem i trzeba rozebrać lub cześciej wymienić całą wkładkę.

KONTAKT

 

Telefon:

E-mail: hermes1982@interia.pl 

Strona www: